Wczytywanie

Mam na imię Dorota. Wychowywałam się w rodzinie katolickiej. Od najmłodszych lat byłam uczona praktyk religijnych. Podczas mszy świętej myślami byłam w innym miejscu, nie rozumiałam znaczenia Eucharystii. Pan Bóg był dla mnie kimś wielkim i dalekim. Kiedy czułam się nieszczęśliwa i doświadczałam porażek, wtedy miałam większą motywację, aby się modlić. Nic się nie zmieniało, więc myślałam, że Bóg mnie nie słyszy. Po wyznanych grzechach na spowiedzi myślałam, że Bóg mi nie wybaczył. W moim życiu często towarzyszył mi lęk, niepokój i zmartwienie, które dominowały nade mną. Często wpadałam w skrajności, np.: raz byłam otwarta na ludzi i życzliwa, a innym razem uciekałam od nich i zamykałam się w sobie. W relacji z najbliższymi osobami doświadczałam niezrozumienia, zranień i odrzucenia. Miałam pustkę w sercu i chciałam ją czymś zapełnić. Nadmiernie interesowałam się wróżbami i wschodnią sztuką walki Aikido. Miałam poczucie, że moje życie nie ma sensu. W tym czasie jedyną spokojną przystanią była msza święta. Pewnego dnia podczas praktyk studenckich z hydrologii wypłynęłam z koleżankami na środek jeziora. W pewnym momencie jedna z nich ogłosiła nam Ewangelię tymi słowami: „Jezus Ciebie kocha”. Prawda ta wywołała burze w moim umyśle. Nie potrafiłam zgodzić się z tymi Słowami ale i zaprzeczyć, ponieważ nie doświadczałam Bożej miłości.

Po kilku miesiącach od tego wydarzenia szukałam czegoś co jest dobre i pozwoli mi rozwijać się i z biegiem okoliczności odpowiedziałam na zaproszenie na kurs Alfa. W ciągu 10 tygodni moje życie zmieniło sie diametralnie. Podjęłam decyzję, że powierzam swoje życie Jezusowi. Ta krótka i szczera modlitwa doprowadziła mnie do przyjęcia na nowo Ducha Świętego. Zanim to sie stało zdecydowałam się wybaczyć osobie, która mnie najbardziej zraniła. Podczas modlitwy Jezus zdjął z serca ciężar nieprzebaczenia. Zabrał niepokój i doświadczyłam Bożej Miłości. Opanował mnie duch radości. Przez dobry miesiąc nie potrafiłam inaczej żyć, jak modlić się, śpiewać dla Boga i opowiadać innym, jaki Bóg jest dobry. Udział we mszy świętej był dla mnie prawdziwym przeżyciem i odkryciem Bożej obecności. Z pomocą Ducha Świętego miałam ogromny zapał do regularnego czytania Pisma Świętego.

Od tamtego czasu minęło prawie 15 lat. Doświadczam Bożej bliskości i Miłości. Dzięki Jezusowi poznaje siebie i innych ludzi. Bóg uwalnia mnie od moich skłonności do grzechu, poucza i prowadzi. W miarę upływu lat i poprzez różne doświadczenia wzrasta moje zaufanie do Niego. Wierzę, że każda modlitwa jest wysłuchana. Bóg zaskakuje mnie odpowiedzią w wyznaczonym czasie. Znalazłam skarb, któremu nic nie może dorównać.

Dorota

data dodania: czwartek, 12 czerwca 2014r.
wstecz
10 / 2020
Po
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Nd
28
29
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
zobacz najnowsze materiały multimedialne