Wczytywanie
Świadectwa z Kursu Alfa dla Młodzieży

banner spróbuj alpha

 

"Przed Alpha byłem osobą dość nieśmiałą, mocno trzymałem się tego, co było wygodne, lecz nie zawsze dobre dla mnie.

Na Alpha przyszedłem za namową sióstr i choć wychowany byłem w religijnej rodzinie, to dopiero na kursie Alpha doświadczyłem działania Jezusa i Jego miłości.

Teraz myślę, że stałem się osobą bardziej otwartą i chcę mówić o tym, co przyniósł do mojego życia Jezus."

- Paweł

 


 

"Zanim przyszłam na Alpha moje życie było raczej zwyczajne, ale nie miałam bliskiej relacji z Bogiem. Wielu rzeczy nie rozumiałam, często czułam się w środku niespokojna. Przyjście na kurs i spotkanie tam Boga dało mi wewnętrzny pokój i poczucie, że moje życie naprawdę ma sens. To, co przeżyłam, pozwoliło mi doświadczyć, że Bóg mnie kocha i ma dla mnie cudowny plan. Teraz moje życie jest pełne. Ja sama jestem w stanie znaleźć w modlitwie spokój i poczucie wolności ❤."

- Ewa

 


 

"Wcześniej moje życie wyglądało w ogóle inaczej. Gdyby o wiarę pytała mama albo babcia, to modliłam się, wierzyłam, oddawałam życie Bogu. Gdyby pytali znajomi, którzy w tamtym czasie szybko stawiali się dla mnie bardzo ważni, to uznawałam, że po co mi wiara, to przecież coś przestarzałego. Ci znajomi to było towarzystwo niezbyt dobre dla mnie, bardzo często sprawiało mi ból albo zmieniało mnie na gorsze.

W pewnym momencie to wszystko, co było dla mnie najważniejsze zaczęło się sypać. Nie wiedziałam już co robić, ludzie odchodzili. Ktoś mi wtedy powiedział, że skoro wierzysz, pójdź z tym do Boga. Jednak ja byłam sceptyczna, uważałam nawet, że On mi nie pomoże, muszę sobie poradzić sama. Bałam się, że Bóg zabierze mi część z tych ludzi, a bardzo potrzebowałam kogoś, kto będzie uświadamiał mi, że jestem potrzebna.

Wtedy na Alpha zawierzyłam swoje życie Bogu. Uznałam, że ja sama już nic tu nie mogę. I wszystko zaczęło się naprawiać. Fakt straciłam część z tych ludzi, ale nie żałuję, bo wiem, że z nimi upadłabym morlanie na dno, a dzięki Bogu poznałam wartościowych ludzi, dzięki którym codziennie wzrastam w wierzę i staję się po prostu lepszym człowiekiem."

- Gabrysia

 


 

"Kiedyś nie podchodziłam do spowiedzi poważnie. Traktowałam ją jako obowiązek, jako punkt, który muszę co jakiś czas zaliczyć.

Był pewien grzech, z którego bardzo bałam się wyspowiadać, bo byłam pewna, że Bóg mi tego nie wybaczy. Na jednych rekolekcjach zrozumiałam, że to nie jest prawda, bo przecież Jezus umarł za mnie na krzyżu - wziął na siebie wszystkie grzechy każdego z nas. Zrobił to z nieskończonej miłości, bo chce, żebyśmy byli wolni, żebyśmy żyli wiecznie. Przez to, że nigdy nie oddałam tego grzechu na spowiedzi, uniemożliwiałam Bogu pełny dostęp do siebie. Grzech był oddzielającym mnie od Boga murem, który szczera spowiedź zburzyła.

Tamtego dnia po raz pierwszy poczułam, co to znaczy być wolnym i kochanym. Można powiedzieć, że narodziłam się a nowo. Od tamtej pory Bóg ciągle zmienia mnie na lepsze. Do dziś nie ogarniam tego, jak wielkich rzeczy we mnie dokonał dzięki temu, że oddałam Mu siebie w tamtym momencie.

Dziś spowiedź traktuję zupełnie innaczej. Staram się spowiadać co dwa tygodnie, ponieważ teraz wiem, jak wielką ma ona moc i jak bardzo jest mi potrzebna.

Może sam wahasz się czy pójść do spowiedzi. Zachęcam Cię, żebyś z niej skorzystał. Bóg zawsze na Ciebie czeka w konfesjonale i jest w stanie zabrać cały twój brud i dać Ci nowe życie, nową szansę."

- Ewa

 


 

"Swoją relację z Bogiem mógłbym porównać do kabla od dźwięku na Alpha. Od zawsze jest z nami i czuwa, ale są okresy, kiedy wydaje nam się, że jego "moc" szwankuje. I gdy już całkowicie się poddajemy, kabel nagle zaczyna działać i z głośników wreszcie leci muzyka.

Tak samo jest w relacji z Bogiem - opiekuje się nami i jest od zawsze. Choć często upadamy i odwracamy się od Niego, to w momencie naszego totalnego załamania podnosi nas i daje nam siły 😎.

A dla mnie osobiście Bóg jest takim mega spoko ziomeczkiem, który zawsze jest przy mnie, kiedy tego potrzebuje i z którym mogę zawsze porozmawiać o wszystkim 🔥."

- Grześ

 


 

"PUSTKA

Witam,
Chciałbym podziękować Panu Jezusowi za to, że Jest i za ludzi, których postawił na mojej drodze. Bo naprawdę mam szczęście...

Tylko 15 lat żyłem jak poganin. Mimo bardzo katolickiego wychowania i "łagodnego" charakteru, nie kochałem w życiu ani Boga, ani ludzi. Jakakolwiek modlitwa była rutyną, a robienie komuś na złość - rozrywką. Mimo że miałem "przyjaciół", których sam sobie dobierałem - byłem samotny. Ciągle szukałem miłości, zrozumienia, jakiegoś sensu w życiu. W krytycznym momencie trafiłem na Alfę... Nie byłem, w swoim przekonaniu, na wskroś zły, ale czegoś mi brakowało.

Bóg dotknął mojego życia. Zrozumiałem, że Jezus, o którym uczyłem się na religii, naprawdę istnieje, i że NIE JEST to najlepiej sprzedawane kłamstwo na świecie. Zetknąłem się przecież z wieloma teoriami, że Boga nie ma... A tu się okazuje: nie dość, że jest istotą potężniejszą niż można to sobie wyobrazić, to w dodatku naprawdę mnie KOCHA!!! (dotychczas słowo MIŁOŚĆ było dla mnie tak puste...). I tutaj zrozumiałem naprawdę ważną rzecz.

Każdy człowiek ma w sobie taką pustkę. Nie można jej konkretnie określić. Nie można jej zapełnić - nie ważne ile się w nią wleje alkoholu, ile wypali fajek, ile kupi sobie rzeczy, ile komuś nagada, napisze, ile się straci czasu przed komputerem, ile wyda na swój wygląd i swoje pragnienia. Tej czarnej dziury nawet nie da się wypełnić dobrą relacją z bliskimi czy przyjaciółmi. BO JEST TYLKO JEDEN SPOSÓB NA WYPEŁNIENIE TEJ PUSTKI!!! JEST NIM JEZUS CHRYSTUS.

Gdyby nie nie On, to “gniłbym” dalej w swoim światku, bo "przecież jest dobrze - lepiej być nie może." - I to jest właśnie największe kłamstwo tego świata. Dziękuję Jezusowi za ludzi, którzy mi Go pokazali i życzę każdemu, by takich ludzi jak najszybciej spotkał na swojej drodze życia.

Chwała Panu!!!"

- Bartek

 


 

"Przed kursem Alfa myślałam, że jestem nawet blisko Boga. Chodziłam do kościoła, starałam się być dobrym człowiekiem. Jednak wszystko to okazało się mizerne, jakby wersja demo. Dzięki Alfie poznałam Boga naprawdę, tak wspaniałego, że aż nie da się tego opisać! Moje życie ma głębszy sens, od kiedy doświadczyłam działania Ducha Świętego – nauczyłam się odczuwać bardziej, widzieć  więcej, słyszeć to, co wydaje się niesłyszalne i kochać tak, jak nigdy przedtem.  To właśnie Jego miłość daje mi siłę i ogrom radości na co dzień. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez Niego, a świadomość, że jestem dopiero na początku tej drogi sprawia, iż oczekuję każdego nadchodzącego dnia z nadzieją i radością. A Pan cały czas mnie zaskakuje i nie pozwala na nudę :-) Dziękuję Ci Panie, że przyprowadziłeś mnie do siebie poprzez to miejsce jakim jest kurs Alfa i przez tych wspaniałych ludzi, których tu poznałam. Uwielbiam Cię !!!"

- Magda

 

alpha młodzieżowa świadectwa

wstecz

09 / 2020
Po
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Nd
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
zobacz najnowsze materiały multimedialne