W Piśmie świętym często pojawia się liczebnik “czterdzieści” i to nie tylko przy okazji wędrówki Izraelitów przez pustynię czy postu Jezusa. W tekście hbr. liczebnik przyjmuje formę ⊃arbā⊂îm, zaś w gr. - tesserákonta. Zawsze jest w złożeniach, najczęściej o charakterze czasowym: “czterdzieści dni i nocy”, “czterdzieści lat”, lub ilościowym: “czterdzieści tysięcy wojowników”. Duża ilość miejsc występowania tego terminu oraz ich różnorodność tematyczna sugerują, iż autorzy biblijni raczej rozumieli to słowo symbolicznie aniżeli dosłownie.
Bardzo interesującą postacią biblijną NT jest Szymon-Piotr. Porywczy i gwałtowny w swoich emocjonalnych odruchach i wypowiedziach, jest jednocześnie bardzo ludzki, autentyczny, odmalowany przez ewangelistów niezwykle plastycznie, niemal “trójwymiarowo”.
wprowadzenie
Śpiewając bardzo popularne Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny natrafiamy zapewne niejednokrotnie na sformułowania i obrazy, które nie są dla nas jasne i zrozumiałe, jakkolwiek czasami uświadamiamy sobie, że mają one lub też mogą mieć swoje biblijne podłoże. Celem niniejszego opracowania jest właśnie takie spojrzenie na tekst Godzinek, które by pozwoliło nam lepiej zrozumieć, czy wręcz nawet odkryć biblijne odniesienia w tej modlitwie.
Opis Bożego Narodzenia znajdujemy w Nowym Testamencie w dwu miejscach: w Ewangelii według św. Mateusza oraz w Ewangelii wg św. Łukasza. Obie te księgi zawierają we wstępnych rozdziałach krótkie, ale bardzo plastyczne obrazy związane z narodzinami Jezusa. Określane są one jako Ewangelie Dzieciństwa (Mt 1-2; Łk 1-2). Przedmiotem naszego zainteresowania będzie Mateuszowa wersja tego opisu.
Niektórzy egzegeci, czyli teologowie zajmujący się wyjaśnianiem słów Pisma świętego, uważają, iż w Starym Testamencie pierwsze słowa, jakie wypowiada dopiero co stworzony przez Boga człowiek, to nic innego jak prawdziwa pieśń miłości: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!» (Rdz 2,23). Mężczyzna znajduje w kobiecie swoje dopełnienie, są bowiem tożsamej natury. Dopiero będąc razem tworzą pełnię człowieczeństwa.
Kiedy spoglądamy na grono dwunastu najbliższych uczniów Jezusa, wydaje nam się zapewne, że są oni dla nas tak niedościgłym wzorem postępowania (o ile w ogóle patrzymy na nich jako na pewien wzór postaw moralnych), że z pewnością nigdy im nie dorównamy. Stąd też płynie prosty wniosek: nie ma co sobie nawet głowy nimi zaprzątać - oni są święci, w niebie, a mnie daleko do tego, ja żyję na ziemi.
Miesiąc czerwiec w tradycji kościelnej poświęcony jest czci Najświętszego Serca Jezusa. Jest ono znakiem Bożej miłości do człowieka, miłości tak wielkiej, że nie cofa się nawet przed cierpieniem i śmiercią. Bóg cierpi i umiera, by przekonać nas, że naprawdę jesteśmy przez Niego bezgranicznie kochani.
Teksty Nowego Testamentu ukazują nam Maryję w różnych sytuacjach życiowych. Dlatego też mogą stać się dla nas doskonałym źródłem prawdziwej pobożności maryjnej, ucząc - poprzez naśladownictwo - właściwych postaw i dojrzałych wyborów. Spróbujmy zatem spojrzeć na niektóre z tych tekstów, zwłaszcza w redakcji Łukaszowej i Janowej, aby nauczyć się patrzeć na świat Jej oczyma. Zacznijmy od Ewangelii według świętego Łukasza, która przedstawia nam najpiękniej odmalowane obrazy Maryi w Nowym Testamencie.
Spoglądając na cztery relacje wydarzeń paschalnych odnosi się wrażenie, że jakkolwiek Ewangeliści piszą o jednym i tym samym, to jednak każdy z nich ujmuje to w inny sposób, jak gdyby spoglądał z innej perspektywy, z innego “punktu widzenia”.
Stając u progu nowego okresu liturgicznego, jakim jest Wielki Post, winniśmy - bez żadnych innych założeń wstępnych - dać się przede wszystkim poprowadzić Słowu Bożemu. To oznacza wsłuchiwać się w teksty Pisma świętego odczytywane w liturgii eucharystycznej każdego dnia tego okresu, aby przeżywać go zgodnie z wolą Boga, we wspólnocie wiary. Celem jest świętość, czyli zjednoczenie z Bogiem.










